Mieszkaniec Sądecczyzny został aresztowany na dwa miesiące po dwukrotnym złamaniu sądowych zakazów zbliżania się do żony. Policja zareagowała na zgłoszenia kobiety, która informowała o nieprzestrzeganiu orzeczeń sądu. Przypadek ten jest przykładem recydywy, co może wpłynąć na wymiar kary, jaki grozi mężczyźnie. Decyzja sądu w sprawie aresztu była odpowiedzią na lekceważący stosunek podejrzanego do prawa.
Wydarzenia miały miejsce na przełomie ubiegłego roku i początku obecnego roku. Po pierwszym złamaniu zakazów, które zostały nałożone w wyniku wcześniejszych postępowań sądowych, mężczyzna został poddany kontrolnemu dozoru policji oraz otrzymał zakaz kontaktowania się z żoną. Jednakże, jego działania wskazywały na ignorowanie tych ograniczeń, co doprowadziło do kolejnego zgłoszenia ze strony pokrzywdzonej.
Kobieta, będąc zaniepokojona powrotem mężczyzny w jej okolice, ponownie zgłosiła sprawę policji, co zaowocowało postawieniem mu kolejnych zarzutów. Zgodnie z przepisami, recydywista może zostać ukarany surowiej, gdyż łamanie zakazań może grozić mu nawet pięcioma latami pozbawienia wolności. Policja, dostrzegając powagę sytuacji, podjęła decyzję o wnioskowaniu do prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu, co zostało ostatecznie zaakceptowane przez sąd.
Źródło: Policja Nowy Sącz
Oceń: Tymczasowe aresztowanie recydywisty z Sądecczyzny za złamanie zakazów sądowych
Zobacz Także


